Stracili dom w pożarze. Odbudowa na ostatniej prostej, ale bez Was się nie uda!

2026-09-29 16:40

Rodzina z Topolan przeżyła koszmar. Dom, w którym od zawsze mieszkali, spłonął na ich oczach. Z dnia na dzień Czarek i jego kilkuletnie dzieci zostali bez dachu nad głową. Dzięki pomocy lokalnej społeczności i swojej wielkiej determinacji Czarek zaczął odbudowywać dom. Już widać koniec, ale nadal potrzebne jest nasze wsparcie.

Do tragedii doszło 17 lipca 2025 roku. Ogień pojawił się rano. Rodzina zauważyła dym wydobywający się z budynku i natychmiast zaczęła ratować dzieci - dwuletnią wówczas Nikolę i czteroletniego Kacpra. W domu był też Czarek, ojciec dzieci i jego mama, Małgorzata.

– Jedna myśl tylko była: uciec, zabrać dzieci, ochronić dzieci – wspomina Małgorzata Szubert.

Cezary wybiegł z jednym dzieckiem, babcia z drugim. Dzieci trafiły do samochodu i zostały przewiezione w bezpieczne miejsce. Syn pani Małgorzaty wybiegł na ulicę i wezwał straż pożarną. Akcja gaśnicza trwała około sześciu godzin. Ogień zniszczył trzy kondygnacje budynku, aż do piwnicy.

Pomogli sąsiedzi i firmy

Po tragedii rodzina dostała od gminy mieszkanie zastępcze, a później na własnym podwórku postawili wynajęte kontenery mieszkalne. W sprzątaniu pogorzeliska pomagali mieszkańcy Topolan. Do pomocy włączyły się także firmy. Jedna z nich zamontowała okna, inni pomagali przy kolejnych pracach.

Dzięki dotychczasowemu wsparciu udało się zabezpieczyć budynek i rozpocząć jego odbudowę. Zbiórka prowadzona na portalu Pomagam.pl umożliwiła zakup materiałów, ogrzewania i kotłowni.

Do domu wciąż daleko

Dom jest już w dużej mierze przygotowany do dalszych prac, ale rodzina nadal nie może się do niego wprowadzić. Brakuje między innymi wykończonej łazienki i kuchni oraz podłączenia prądu. Cezary większość prac wykonuje sam, żeby ograniczyć koszty.

Rodzina cały czas mieszka w kontenerach. Ich utrzymanie i zużycie energii generują dodatkowe wydatki. Jak mówi Małgorzata Szubert, za zimę rachunki związane z energią i ogrzewaniem przekroczyły 19 tysięcy złotych.

Rodzina podkreśla, że potrzebna jest każda forma pomocy – zarówno finansowa, jak i rzeczowa czy pomoc przy pracach wykończeniowych. Najważniejszy cel to doprowadzenie domu do stanu, który pozwoli ojcu i jego dzieciom wrócić do własnych czterech ścian.

– Ten ostatni krok, mało zostało, ale dla mojego syna, dla tych dzieci to jest dużo – mówi Małgorzata Szubert.

Każda złotówka ma znaczenie 

Zbiórka „Czarek i Dzieci” jest prowadzona na portalu Pomagam.pl. Organizatorzy proszą o wsparcie w dokończeniu prac wewnątrz domu – przede wszystkim instalacji elektrycznej, hydrauliki oraz wykończeniu łazienki i kuchni.

Jeśli chcecie wesprzeć rodzinę, możecie to zrobić tu: Pomagam.pl – „Czarek i Dzieci”. 

Datki możecie wpłacać też na konto: 29 1160 2202 0000 0006 8342 3482

lub blikiem pod numerem 795 768 198. Pod tym numerem możecie też kontaktować się w sprawie udzielenia pomocy rzeczowej lub wsparcia w pracach wykończeniowych. 

Każda, nawet najmniejsza kwota ma znaczenie. Rodzina z Topolan czeka na waszą pomoc! 

ROLKI