Przemycali papierosy za pomocą dronów. Proces 3 oskarżonych o krok od wyroku

Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku dobiegł końca proces w sprawie rzekomego przemytu papierosów przy użyciu dronów z Białorusi. Oskarżonymi są trzej mężczyźni: Polak oraz dwóch Białorusinów. Prokuratura żąda dla nich kar pozbawienia wolności w wymiarze od 3 lat do 3 lat i 8 miesięcy oraz wysokich grzywien po 60 tysięcy złotych, podczas gdy oni konsekwentnie zaprzeczają zarzutom. Wyrok ma zapaść w czwartek.

Łańcuch sędziowski z godłem Polski. Na miniaturach dron i papierosy. O procesie za przemyt przeczytasz na Eska Białystok.
Autor: Shutterstock

Drony, 4,6 tys. paczek i ukryte w lesie papierosy

Jak wynika z akt sprawy, trzech mężczyzn miało wejść w posiadanie nielegalnych papierosów na terytorium Polski. Śledczy przekonują, że było to 4,6 tysiąca paczek wyrobów tytoniowych, które drogą powietrzną, przy pomocy drona o podwyższonej nośności, dotarły z Białorusi. Wartość tego nieopodatkowanego towaru oszacowano na kwotę około 94 tysięcy złotych.

Straż Graniczna natrafiła na zabezpieczone folią ładunki na zalesionym obszarze powiatu białostockiego w kwietniu minionego roku. Przełomem w śledztwie okazały się zapisane dane lokalizacyjne z telefonu jednego z zatrzymanych. Funkcjonariusze udali się w te miejsca i to właśnie tam odkryli wspomnianą kontrabandę.

Linia obrony oskarżonych: poszukiwania poroży w mglisty poranek

Zatrzymani mężczyźni, będący znajomymi zamieszkującymi ten sam blok, zgodnie oświadczają, że z nielegalnym procederem nie mają absolutnie nic wspólnego. Ich zdaniem we wczesnych godzinach porannych, podczas gęstej mgły, przebywali w lesie po to, by szukać porzuconych przedmiotów lub zwierzęcych poroży.

Prokuratorzy nie dają wiary tym tłumaczeniom i stanowczo je odrzucają. Śledczy argumentują, że w tamtym czasie funkcjonariusze Straży Granicznej byli bardzo aktywni, reagując na wzmożone próby przemytu papierosów z wykorzystaniem bezzałogowców. Dodatkowo w komórce jednego z oskarżonych znajdowały się precyzyjne współrzędne miejsc, z których służby podjęły przemycony towar.

Ustawa sankcyjna winduje karę. Przemyt traktowany jak zbrodnia

Dodatkowym obciążeniem dla trójki oskarżonych jest zarzut złamania tak zwanej ustawy sankcyjnej z 2022 roku. Przepisy te klasyfikują sprowadzanie papierosów z terenu Białorusi — kraju współpracującego z Rosją w agresji na Ukrainę — jako bardzo poważne przestępstwo, zagrożone surową sankcją od 3, a nawet do 30 lat za kratkami.

Na wokandzie padła jednak z ust sądu deklaracja o ewentualnej zmianie kwalifikacji czynu. Sędzia bierze pod uwagę złagodzenie zarzutów i potraktowanie sprawy jako tzw. wypadku mniejszej wagi.

Brak dowodów? Obrońcy punktują luki w sprawie i wnoszą o uniewinnienie

Prawnicy reprezentujący oskarżonych argumentują, że zebrany materiał nie pozwala jednoznacznie powiązać ich klientów z tak dużą ilością przejętych papierosów. Z tego powodu domagają się oni całkowitego oczyszczenia ich z zarzutów, a w najgorszym scenariuszu — zasądzenia wyroków w zawieszeniu.

Aktualnie cała trójka przebywa w zamknięciu na mocy decyzji o tymczasowym areszcie.

Nie tylko drony. Przemytnicy używali wcześniej balonów meteorologicznych

Podobne historie na tych terenach miały już miejsce. W połowie tego roku zapadł wyrok nieprawomocny dla trzech obywateli naszego kraju oskarżonych o transport 11,5 tysiąca paczek papierosów przy użyciu balonów pogodowych. Decyzją sądu jeden ze sprawców ma spędzić w więzieniu 2,5 roku, pozostali dwaj otrzymali kary pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Sonda
Czy kupiłeś kiedyś papierosy pochodzące z przemytu?
Ze szpadlem po papierosy