Spis treści
Luksusowe śniadania w Szpitalu Ogólnym w Wysokiem Mazowieckiem
Jak smakuje takie wyjątkowe szpitalne śniadanie przekonała się na własnej skórze pani Anastazja Baranowska (23 l.). O godzinie 2:00 w nocy na tamtejszym oddziale porodowym wydała na świat synka, Pawełka. Ponieważ narodziny dziecka to ogromny wydatek energetyczny, młoda matka liczyła głównie na sen i regenerację. Jej zaskoczenie było ogromne, gdy o 9:00 personel placówki wniósł do sali wielką tacę pełną wykwintnych dań, zupełnie nieprzypominającą typowego, monotonnego szpitalnego posiłku.
- Tego się absolutnie nie spodziewałam! Myślałam na początku, że jestem w luksusowym hotelu - zachwyca się pani Anastazja podczas rozmowy z dziennikarzem "Super Expressu".
Kiedy chłopiec spokojnie spał, jego mama mogła delektować się niesamowitym porannym menu. Na wielkiej szpitalnej tacy znalazły się m.in. chrupiące warzywa i owoce, smaczne naleśniki, różnorakie pasty, dobra wędlina oraz świeżo wyciśnięty sok. W takich warunkach i przy takim jedzeniu kobieta czuła się, jak to sama ujęła, „jak prawdziwa królowa”.
Nowe standardy na oddziale w Wysokiem Mazowieckiem
Rewolucja w żywieniu pacjentek to nie przypadek, ale celowe działanie dyrekcji placówki.
- Te posiłki to troszkę wisienka na torcie, bo naszym priorytetem jest zapewnienie rodzącym i ich dzieciom usług medycznych na najwyższym poziomie. Ale tworzymy już własną, bardzo silną w regionie markę »Rodzić w Wysokiem Mazowieckiem«! Cieszę się, że zespół przyjmuje te moje pomysły z uznaniem i chętnie je wdraża - podkreśla dyrektor szpitala, Wojciech Łuczaj.
Akcja bardzo podoba się również lekarzom z oddziału. Zauważają oni szereg korzyści z lepszego traktowania młodych mam.
Ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego i Noworodkowego, Bogumiła Miłkowska-Płotczyk, wskazuje, że dzięki temu pacjentki czują, iż podchodzi się do nich wyjątkowo, co doceniają: „Pacjentki czują się traktowane specjalnie. Są nie tylko doskonale zaopiekowane, ale też docenione. To przecież głównie ich wielki dzień, ale i wysiłek. Staramy się, by stres rodzących był jak najmniejszy. Dzięki temu także dzieci rodzą się spokojniejsze. Obserwujemy to za każdym razem!” - ocenia ordynator, dodając: „Chcemy, by porody u nas nie tylko przebiegały bezpiecznie, ale też by były zapamiętany jako absolutnie dobre doświadczenie! I sądząc po komentarzach i ilości wracających do nas pacjentek, to się nam udaje.”
Internauci w szoku: „To naprawde dzieje się w naszym kraju?!”
Informacje i fotografie bogatych zestawów śniadaniowych dla rodzących z podlaskiego szpitala szybko rozniosły się w sieci. Kobiety w całym kraju z niedowierzaniem reagują na to, co zobaczyły, komentując: „Ludzie, to naprawdę dzieje się w naszym kraju?!”. Działania placówki z Wysokiego Mazowieckiego dowodzą, że odchodzenie od starych, niesmacznych schematów żywienia na porodówkach jest możliwe. To rozwiązanie powinno stać się codziennością we wszystkich placówkach medycznych w Polsce.