- Historia psa Pusia, który stracił opiekunkę, poruszyła tysiące internautów w Polsce.
- Pies przebywa w piwnicy po śmierci właścicielki, czekając na nowy dom i ciepło.
- Mimo przyjaznego usposobienia, Pusio wciąż czeka na kogoś, kto go przygarnie.
- Chcesz odmienić jego los? Dowiedz się, jak możesz pomóc, klikając tutaj.
Poruszająca historia Pusia poruszyła internautów w całej Polsce. Krótki wpis opublikowany na Facebooku, informujący o losie psa pochodzące prawdopodobnie z Podlasia (aktualnie przebywa w okolicach Zambrowa w województwie podlaskim), w dzień zebrał ponad tysiąc udostępnień, setki reakcji i dziesiątki komentarzy. Wszystko dlatego, że za tymi kilkoma zdaniami kryje się dramat samotnego zwierzęcia.
Pusio został sam po śmierci swojej opiekunki. Do tej pory mieszka w piwnicy, w miejscu, które zna i w którym spędził całe dotychczasowe życie. Jest dokarmiany przez życzliwe osoby i wypuszczany na spacery, jednak nikt nie może zapewnić mu tego, czego najbardziej potrzebuje – ciepłego domu i stałej obecności człowieka. Każdy dzień spędza w oczekiwaniu, nie rozumiejąc, dlaczego jego świat nagle się rozpadł.
To niewielki, około pięcioletni pies, opisywany jako bardzo przyjazny zarówno wobec ludzi, jak i innych zwierząt. Nie sprawia problemów, nie jest agresywny, a mimo to wciąż nie znalazł nowego opiekuna. Jego historia stała się symbolem losu wielu zwierząt, które po śmierci właścicieli pozostają niewidzialne dla systemu.
Autorzy apelu podkreślają, że Pusio pilnie potrzebuje domu – choćby tymczasowego. Osoby zainteresowane realną pomocą mogą skontaktować się pod numerem 504 113 053. Czasem wystarczy jedna decyzja, by całkowicie odmienić czyjeś życie. W przypadku Pusia – uratować je przed samotnością.