Pasażerowie zaatakowali taksówkarza. Zniszczyli auto i grozili kierowcy nożem

2026-04-21 11:37

Białostoccy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy po zakończonym kursie zaatakowali kierowcę taksówki. Agresywni pasażerowie nie zapłacili za przejazd, ukradli gotówkę, a następnie zdemolowali pojazd i grozili ofierze ostrym narzędziem. Sprawcy usłyszeli już prokuratorskie zarzuty, z czego jeden trafił za kratki.

Pasażerowie zaatakowali taksówkarza w Białymstoku. Zniszczyli auto i grozili kierowcy nożem

i

Autor: KWP Białystok/ Materiały prasowe

Groźny incydent z udziałem taksówkarza

Groźny incydent rozegrał się na ulicach Białegostoku, gdzie dwóch agresywnych mężczyzn napadło na taksówkarza po zrealizowanym kursie. Zamiast uregulować należność za przejazd, sprawcy zabrali gotówkę i użyli wobec kierowcy scyzoryka. Ich łupem padły pieniądze, a dodatkowo zdemolowali oni samochód, uszkadzając przednią szybę oraz lusterko. Straty poniesione przez pokrzywdzonego oszacowano na ponad trzynaście tysięcy złotych. Obydwaj napastnicy zostali zidentyfikowani i usłyszeli zarzuty, a jednego z nich w niedługim czasie aresztowano.

Awantura po kursie w Białymstoku. Pasażerowie okradli taksówkarza

Pod koniec września pokrzywdzony kierowca zgłosił się do białostockiej komendy, relacjonując przebieg brutalnego napadu. Sytuacja wymknęła się spod kontroli natychmiast po tym, jak taksówka dotarła pod wskazany przez klientów adres. Mężczyźni stanowczo odmówili uiszczenia opłaty za usługę i sprowokowali ostrą wymianę zdań. W trakcie zamieszania agresorzy chwycili portfel leżący pomiędzy przednimi fotelami, wyciągnęli z niego całą gotówkę, a pusty wyrzucili na siedzenie. Kiedy szofer podjął próbę odzyskania swojej własności, jeden z bandytów wyciągnął scyzoryk i zaczął nim zastraszać ofiarę.

Bandyci zniszczyli taksówkę w Białymstoku i uciekli

Napastnicy wpadli w furię, przypuszczając, że w wewnętrznym lusterku pojazdu zamontowano kamerę rejestrującą ich poczynania. Błyskawicznie wyrwali ten element wyposażenia, po czym przeszli do dewastowania przedniej szyby samochodu. Gdy auto zostało poważnie uszkodzone, sprawcy uciekli. Łączną wartość skradzionej gotówki oraz zniszczeń w pojeździe oszacowano na kwotę przekraczającą trzynaście tysięcy złotych.

Białostocka policja zatrzymała sprawców napadu na taksówkarza

Funkcjonariusze pionu kryminalnego z Białegostoku natychmiast podjęli działania zmierzające do wytropienia przestępców. Śledczy szybko ustalili tożsamość 34-letniego mieszkańca miasta oraz jego 42-letniego wspólnika, który przez ponad sześć miesięcy skutecznie unikał organów ścigania. Starszy z poszukiwanych wpadł na ulicy Antoniukowskiej, gdy prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało u niego przeszło trzy promile alkoholu. Przy okazji wyszło na jaw, że 42-latek od sześciu lat znęcał się fizycznie i psychicznie nad własną żoną oraz córką. Regularnie wyzywał bliskich, bił ich, kopał, groził im pozbawieniem życia, a także celowo niszczył przedmioty należące do dziecka.

Napastnicy z Białymstoku usłyszeli zarzuty. Grozi im więzienie

Zatrzymani odpowiedzą teraz przed sądem za kradzież rozbójniczą oraz celowe zniszczenie mienia, przy czym 34-latek dopuścił się tych czynów w warunkach recydywy. Sytuacja prawna 42-latka jest znacznie poważniejsza, gdyż przedstawiono mu łącznie aż pięć zarzutów obejmujących kradzież z użyciem przemocy, dewastację, kierowanie gróźb karalnych oraz dwa przypadki znęcania się nad rodziną. Wobec starszego ze sprawców sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Za popełnienie kradzieży rozbójniczej polskie prawo przewiduje karę nawet do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Białystok. Pościg za kierowcą BMW. 25-latek rozbił auto o latarnię

Kobiety poszukiwane przez podlaską policję. Wydano za nimi listy gończe. Zdjęcia: