Województwo podlaskie kojarzy się z bezkresnymi łąkami, Puszczą Białowieską, Biebrzańskimi bagnami i spokojem, którego próżno szukać w wielkich aglomeracjach. To jeden z najbardziej zielonych regionów Polski, ceniony przez turystów za naturę, wielokulturową historię i niespieszne tempo życia.
Jednak za pocztówkowym obrazem kryją się także mniej optymistyczne dane. Podlasie od lat zmaga się z wyludnianiem, odpływem młodych mieszkańców do większych miast oraz ograniczoną liczbą nowych inwestycji. W niektórych ośrodkach problemem jest starzejące się społeczeństwo, w innych - niewielki rynek pracy czy peryferyjne położenie przy granicy.
Postanowiliśmy sprawdzić więc, jak na sytuację w regionie patrzy sztuczna inteligencja. Analiza oparta na trendach demograficznych, dostępności pracy, dynamice rozwoju i potencjale inwestycyjnym wskazała miasta, które dziś mierzą się z największymi wyzwaniami.
Polecany artykuł:
Najgorsze miasta do życia w woj. podlaskim
Nie każde miasto w Podlaskiem korzysta w równym stopniu z atutów regionu. O ile Białystok czy Suwałki przyciągają inwestycje i nowych mieszkańców, o tyle mniejsze ośrodki coraz wyraźniej odczuwają skutki depopulacji i ograniczonego rynku pracy. W statystykach widać spadek liczby ludności, starzenie się społeczeństwa oraz niewielką dynamikę rozwoju.
Przyjrzeliśmy się danym i trendom, które pokazują, gdzie codzienne funkcjonowanie może być dziś najtrudniejsze. W galerii zdjęć poniżej poznacie miasta w województwie podlaskim, które w naszym zestawieniu wypadają najsłabiej pod względem warunków życia.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Najgorsze miasta w woj. podlaskim według AI
Podlasie – region kontrastów
Podlasie to województwo, w którym nowoczesne centra handlowe i rozwijające się osiedla Białegostoku sąsiadują z miasteczkami, gdzie czas płynie znacznie wolniej. Z jednej strony dynamicznie rozbudowująca się infrastruktura drogowa i napływ funduszy unijnych, z drugiej gminy walczące o utrzymanie szkół, przychodni czy połączeń autobusowych.
Podlasie pokazuje więc dwa oblicza: turystyczny raj pełen natury i ciszy oraz obszar, który zmaga się z odpływem młodych ludzi i ograniczonym rynkiem pracy. To właśnie te kontrasty sprawiają, że w jednych miejscach żyje się coraz wygodniej, a w innych codzienność bywa znacznie bardziej wymagająca.