Wisłą Kraków rozpoczęła spotkanie bez kompleksów i przeprowadzała odważne szturmy na bramkę Jagiellonii. Mistrzowie Polski wyczekali rywala i zadali pierwszy cios.
W 14 min. po ładnej akcji na bramkę strzelał Darko Churlinov, piłka odbiła się od słupka a do pustej bramki skierował Miki Villar. 1:0 dla Dumy Podlasia.
Białą gwiazda szukała drogi do jagiellońskiej bramki, ale defensywa Jagi zatrzymywała ataki pierwszoligowca. Do tego kilkoma świetnymi interwencjami popisał się Sławomir Abramowicz.
Druga połowa
Wisła nie zamierzała odpuszczać, a Jagiellonia nie narzucała zbytniego tempa, grając w trybie ekonomicznym. W 60 min. mistrzowie Polski mogli podwyższyć, gdyby Imaz lepiej wykorzystał podanie od Churlinova.
W 69 min Wisła miała doskonałą okazję na gola, po tym jak Abramowicz minął się z piłką, ale strzał napastnika ekipy z Krakowa zablokował wślizgiem Mateusz Skrzypczak. Akcji przyglądał się z trybun selekcjoner kadry Michał Probierz.
Za chwilę dobrą sytuację miała Villar, ale uderzył mało precyzyjnie. Wisła walczyła do końca, ale nie potrafiła wykreować dogodnej sytuacji. Jagiellonia nie spieszyła się z atakami, mając na uwadze kwietniowy maraton meczowy.
Jagiellonia sięgnęła po Superpuchar Polski po raz drugi w historii. Pierwsze trofeum zdobyła w 2010 roku.