Pierwsze minuty należały do ekipy z Gruzji, która ruszała do ataków i już do 5 minuty oddała dwa celne strzały. Abramowicz musiał wyciągać piłkę zmierzającą pod poprzeczkę. Iberia nie zwalniała i szukała bramki z kolei Duma Podlasia nie mogła skonstruować ataku.
Żółto-Czerwoni obudzili się po 20 minutach. Dobrą okazję miał Imaz, ale w sytuacji sam na sam obronił bramkarz gości. Chwilę później strzelał Abonifo, a dobijał Prelec, niestety bez skutku. W 28 min. Jeremy wpakowała piłkę do siatki, ale sędzia dopatrzył się spalonego.
Rzut karny
W 31 min. faulowany był wspomniany Agbonifo, ale jedenastki nie wykorzystał Jesus Imaz. Bramkarz gosci obronił, ale ruszył za wcześnie i karny został powtórzony.
Za drugim razem Hiszpan pewnie posłała futbolówkę do siatki.
Ładna akcji i 2:0. Norbert Wojtuszek podał do Agbonifo, który silnym strzałem pokonała gruzińskiego golkipera.
Druga połowa
Ponownie szalała Iberia i nawet zdobyła gola, tyle że wcześniej był faul na Kajetanie Szmycie
W 62. min zrobiło się już 3:0. Montoia mocno wrzucił piłkę z rzutu wolnego. A własnego bramkarza pokonał Alasasn. Kilka minut później Prelec w sytuacji sam na sam został zatrzymany przez bramkarza przyjezdnych, który odbił piłkę łokciem.
Iberię w końcówce spotkania dobił Serio Lozano, który kapitalnym strzałem z dystansu ustalił wynik na 4:0.