Sceny działy się na skrzyżowaniu ulic Zwierzynieckiej, Wiejskiej i Kopernika w Białymstoku po godzinie 2 w nocy. Artysta zatrzymał się obok auta, które miało awarię. Kuqe wyszedł ze swojego BMW i pomógł zepchnąć samochód, który zgasł na światłach.
Wzbudziło to ogromne zaskoczenie wśród kierowców, ale też ekipy, która wracała tym autem z festiwalu :)
Kiedy dziewczyny siedzące na tylnym siedzeniu zobaczyły, kto pcha auto, krzyknęły z niedowierzania... Pamiątka niesamowita!