Do składu Jagiellonii powrócił Nik Prelec, od pierwszych minut nie było na boisku Jesusa Imaza. Anderlecht był aktywniejszy od pierwszych minut.
W 20 min fatalny błąd w obronie kosztował stratę ola. Piłkę źle podał we własnym polu karnym Findel, a futbolówkę przejął Mihajło Cvetkovic i trafił do siatki.
Duma obudziła się w 38 min. Blisko był Kamil Jóźwiak, ale wyprzedził go bramkarz rywali. Za chwilę strzał Szmyta zablokował obrońca Anderlechtu.
Druga połowa
Lepiej wyglądała Jagiellonia, która przeprowadziła kilka akcji. W 63 min w walce o piłkę został przewrócony Ousmane Sow, ale sędzie nie dopatrzył się rzutu karnego.
W 72 min goście podwyższyli na 2:0. Po przechwycie piłki na prawym skrzydle z ostrego kąta huknął Marten Winkler.
W 80 min Anderlecht dołożył trzecie trafienie. Onia Sekem przebiegł kilkanaście metrów i posłał piłkę do siatki tuż przy słupku.
Duma Podlasia nie miała chyba argumentów, aby cokolwiek ugrać w tym meczu.