- Mieszkańcy Białegostoku protestują przeciwko planom rozbudowy strzelnicy przy V LO, która ma przylegać do ich posesji.
- Nowy obiekt, wysoki na 4,5 metra, ma zablokować dostęp do światła i potencjalnie generować hałas, budząc obawy o jakość życia.
- Mimo zapewnień władz o przestrzeganiu norm, mieszkańcy są zaniepokojeni brakiem konsultacji i możliwym użyciem broni ostrej.
- Czy miasto zmieni plany, czy spór o strzelnicę dopiero się zaostrzy? Sprawdź, co dalej z kontrowersyjną inwestycją!
– Nie mam nic przeciwko samej strzelnicy. Sama uczyłam się w tym liceum i strzelałam tu z broni pneumatycznej. Taka forma zajęć nie stanowi dla nas problemu – mówi Magda Matys (49 l.) z Białegostoku. – Ale to, co planuje miasto i szkoła, to zupełnie co innego. Nikt nie wziął pod uwagę dobrostanu mieszkańców. Nikt z nami nie konsultował tego pomysłu. To jakiś absurd!
Zgodnie z projektem nowy obiekt ma przylegać so sąsiadujących posesji – zaledwie pięć metrów od tarasu pani Magdy i siedem metrów od okien jej domu.
– Wybudują ogromną, 4,5-metrową ścianę na granicy naszych działek. To odetnie nam światło dzienne i zamieni mój ukochany salon w ciemną norę. Aż chce mi się płakać, kiedy o tym myślę – dodaje kobieta.
Mieszkańcy nie widzą też powodu, by rozbudowywać strzelnicę tak, by spełniała normy dla broni ostrej.
– Na pewno nie tuż przy naszych domach. Po co w ogóle przewidywać taką możliwość? – pytają.
W dokumentacji technicznej pojawił się zapis dopuszczający kaliber odpowiadający pociskom z karabinu kałasznikow. Choć władze zapewniają, że w praktyce używana będzie wyłącznie broń pneumatyczna, mieszkańcy obawiają się hałasu.
– W Suwałkach strzelnica wojskowa leży około 800 metrów od domów, a i tak – jak mówią tamtejsi mieszkańcy – zamieniła życie w okolicy w piekło. A tu mówimy o kilku metrach od naszych sypialni! – alarmują.
Zastępca prezydenta Białegostoku Tomasz Klim podkreśla, że inwestycja ma spełniać wszystkie normy i nie powinna być uciążliwa. Miasto posiada już pozwolenie na budowę, choć projekt może jeszcze zostać zmodyfikowany – niewykluczone jest obniżenie wysokości budynku.
Na razie nie wiadomo, kiedy ruszą prace. Jedno jest pewne: spór o szkolną strzelnicę dopiero się rozkręca.