- Białostocki Sąd Apelacyjny wymierzył 67-letniemu sprawcy karę 11 lat więzienia.
- Skazany rzucił się na kolegę, zadając mu ciosy nożyczkami w okolice szyi.
- Krwawy dramat rozegrał się w maju ubiegłego roku w jednym z mieszkań w Piszu.
- Zaatakowany mężczyzna uniknął śmierci dzięki błyskawicznej pomocy lekarzy.
W pierwszej instancji wymiar sprawiedliwości skazał napastnika na 12 lat pozbawienia wolności, traktując jego czyn jako usiłowanie morderstwa. Sąd apelacyjny postanowił jednak zmienić kwalifikację prawną tego brutalnego incydentu. Biorąc pod uwagę okoliczności zdarzenia, wymierzono łagodniejszą karę za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a nie za próbę zabójstwa.
Do zdarzenia doszło w maju ubiegłego roku w mieszkaniu w Piszu. Trzech mężczyzn w wieku około 65–66 lat wspólnie spożywało alkohol. W pewnym momencie wybuchła kłótnia, w trakcie której jeden z nich zaatakował gospodarza. Według ustaleń śledczych, sprawca zadał jeden lub dwa ciosy nożyczkami w szyję. Biegli ocenili obrażenia jako zagrażające życiu.
Czytaj też: Na oczach Nicoli wbił Rafałowi nóż kuchenny w oko. Sąd Najwyższy nie miał dla niego litości
Sąd pierwszej instancji uznał czyn za usiłowanie zabójstwa i skazał mężczyznę na 12 lat więzienia oraz 20 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd apelacyjny zmienił jednak kwalifikację prawną na spowodowanie ciężkich obrażeń. W uzasadnieniu wskazano, że sprawca przerwał atak i próbował pomóc rannemu, prosząc o wezwanie pomocy.
Zobacz też: Śmierć 14-latka na torach. Prokuratura przerywa milczenie w sprawie plotek o hejcie
Jednocześnie sąd podkreślił, że ze względu na wcześniejszą karalność oskarżonego nie było podstaw do znaczącego złagodzenia kary. Ostatecznie zapadł prawomocny wyrok 11 lat więzienia.