Seria kradzieży bydła na Podlasiu. Pięciu mężczyzn stanie przed sądem

2026-06-09 8:47

Pięciu mieszkańców województwa podlaskiego odpowie przed sądem za kradzieże bydła, paserstwo oraz inne przestępstwa związane ze sprawą, którą od kilku miesięcy prowadziły organy ścigania. Według ustaleń śledczych straty poniesione przez hodowców przekroczyły 50 tys. zł. W jednym z przypadków sprawcy mieli użyć przemocy wobec właściciela zwierząt.

  • Akt oskarżenia objął pięciu mężczyzn w wieku od 25 do 42 lat.
  • Sprawa dotyczy kradzieży bydła w powiatach białostockim i bielskim.
  • Podczas jednej z kradzieży doszło do użycia przemocy wobec właściciela krów.

Prokuratura Rejonowa w Białymstoku skierowała 29 maja 2026 roku do Sądu Rejonowego w Białymstoku akt oskarżenia przeciwko pięciu mężczyznom w wieku od 25 do 42 lat. Oskarżeni są mieszkańcami powiatów białostockiego, siemiatyckiego oraz wysokomazowieckiego.

Śledczy zarzucają im między innymi paserstwo, kradzieże bydła oraz usiłowanie popełnienia innych przestępstw. W sprawie pojawiły się także zarzuty związane z nielegalnym posiadaniem broni i amunicji oraz narzędzi przeznaczonych do kłusownictwa.

Kradzieże w dwóch powiatach

Jak ustalono w toku postępowania, oskarżeni mieli dokonywać kradzieży bydła na terenie powiatów białostockiego i bielskiego. Zwierzęta były następnie odbierane przez jednego z mężczyzn objętych śledztwem.

Czytaj też: Krowy stały w odchodach, łańcuchy wrośnięte w skórę. Rolnik oskarżony o znęcanie się nad 22 krowami

Według prokuratury podczas jednej z kradzieży sprawcy zastosowali przemoc wobec właściciela krów. Miało do tego dojść w celu utrzymania się przy wcześniej zabranym bydle.

Właściciel krów został pobity

Śledczy ustalili, że pokrzywdzony został zaatakowany przez sprawców, którzy uderzali go pięściami w głowę, klatkę piersiową oraz plecy.

Prokuratura wskazuje, że działania te były związane z próbą zachowania kontroli nad wcześniej skradzionymi zwierzętami.

Broń i sprzęt do kłusownictwa na posesji

W toku śledztwa ustalono również, że jeden z oskarżonych, który miał odbierać skradzione bydło, przechowywał na swojej posesji broń palną, amunicję oraz narzędzia wykorzystywane do kłusownictwa.

Łączne straty poniesione przez pokrzywdzonych hodowców oszacowano na ponad 50 tys. zł.

Grozi im wieloletnie więzienie

Jeden z oskarżonych będzie odpowiadał za zarzucane mu czyny w warunkach recydywy. Za kradzież rozbójniczą grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Z kolei za kradzież oraz paserstwo kodeks karny przewiduje karę do 5 lat więzienia.

O winie oskarżonych zdecyduje Sąd Rejonowy w Białymstoku.

ROLNICTWO W TARAPATACH, A RZĄD BEZRADNY - MÓWI PUDA