Z ustaleń śledztwa wynika, że kobieta przez około pięć miesięcy izolowała swojego syna w mieszkaniu w gminie Kadzidło. Chłopiec, całkowicie niesamodzielny z powodu licznych niepełnosprawności, miał przebywać w zaciemnionych i zaniedbanych pomieszczeniach, bez kontaktu z bliskimi. W tym czasie matka miała wielokrotnie zostawiać go samego nawet na kilka dni, bez jedzenia, wody, leków oraz podstawowej opieki i rehabilitacji.
Według śledczych kobieta pojawiała się w mieszkaniu nieregularnie, koncentrując się na życiu prywatnym i wyjazdach. Rodzinie i znajomym mówiła, że dziecko przebywa w ośrodku zapewniającym specjalistyczną opiekę. Zaniepokojony dziadek powiadomił służby, co doprowadziło do interwencji.
Czytaj też: Skazał 3-letniego Nikodema na piekło. Oprawca wyznał w sądzie przerażającą prawdę. Dziecko nie żyje
Latem 2024 roku 13-latek trafił do szpitala w stanie krytycznym. Był skrajnie niedożywiony i odwodniony, ważył zaledwie 9,8 kg. Biegli ocenili, że znajdował się na granicy życia i śmierci, a dalsze pozostawanie w takich warunkach mogło doprowadzić do jego zgonu w każdej chwili.
Kobieta nie przyznała się do zarzutów i odmówiła składania wyjaśnień. Biegli psychiatrzy uznali ją za w pełni poczytalną. Sąd pierwszej instancji przyjął, że działała z zamiarem bezpośrednim i ze szczególnym okrucieństwem, przypisując jej usiłowanie zabójstwa oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu syna.
Polecany artykuł: