Dwa gole w 2 minuty. Niespodzianka w Białymstoku. Jagiellonia przegrała z Widzewem

Jagiellonia Białystok przegrała z Widzewem Łódź 0:2. Zdecydował początek drugiej połowy, kiedy goście zdobyli dwa gole w kilka minut.

Mecz Jagiellonii z Widzewem na pełnym stadionie w Białymstoku. Relację ze spotkania znajdziesz w Eska Białystok.
Autor: Julia Łata

Duma Podlasia zaczęła z lekkimi korektami w składzie. Od pierwszy minut zagrali Jeremy Agbonifo, Youssuf Sylla, Eryk Kozłowski i Anders Klynge. 

Spotkanie od początku było bardzo dynamiczne, a w 15 min. Na bramkę gości strzelali Imaz oraz Szmyt, ale górą był bramkarz Widzewa.

Świetną okazję miała Jagiellonia w 34 min. Do piłki zagranej z rzutu rożnego wyszedł Kobayashi, piłka jeszcze musnęła jego głowę i ostatecznie wyszedł strzał niecelny.

3 minuty później piłkę zmierzającą do Jagiellońskiej bramki wybijał Sylla. Jaga jeszcze szturmowała bramkę Widzewa, ale w niej doskonale spisywał się Bartłomiej Drągowski. 

Druga połowa

W nią lepiej wszedł Widzew, który szybko objął prowadzenie. W 52 min. Dośrodkowywał Mario Garcia, a piłkę głową do siatki skierował Sebastian Bergier. W 54 min. było już 2:0. Dobre podanie otrzymał Fran Alvarez i pokonał Abramowicza.

Jagiellonia chciała odpowiedzieć, szukała bramki, ale golkiper ekipy z Łodzi miał przysłowiowy dzień konia i bronił wszystko co się dało. 

Duma Podlasia nie zagrała złego spotkania, ale przysnęła na chwilę w kluczowych akcjach rywali. Walczyła do końca, ale nie potrafiła przechytrzyć dobrze dysponowanego Drągowskiego i zanotowała pierwszą porażkę w Ekstraklasie.