Dramat w szkole podstawowej. 11-latek rzucił się z toporkiem na koleżankę

10-letnia dziewczynka trafiła do szpitala po ataku w jednej ze szkół w powiecie kolneńskim. Według wstępnych ustaleń policji 11-latek wszedł do placówki z toporkiem i zaatakował przypadkowo napotkaną uczennicę.

Dach radiowozu z niebieskim sygnałem świetlnym i napisem Policja. O ataku w szkole przeczytasz na Eska Białystok.
Autor: Roix/ Shutterstock

Zgłoszenie dotyczące niebezpiecznego zdarzenia wpłynęło we wtorek rano (22.09) pod numer alarmowy 112. Na miejsce skierowano policjantów i zespół ratownictwa medycznego. – Na nr 112 wpłynęło zgłoszenie, ze w jednej ze szkół w powiecie kolneńskim uczeń zaatakował uczennice. Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, ze 11-latek wszedł do szkoły i na korytarzu zaatakował toporkiem przypadkową dziewczynkę – przekazała nadkomisarz Marta Rodzik KWP w Białymstoku.

Chłopiec został obezwładniony przez rodzica jednego z uczniów.

Czytaj też: Szokujące ustalenia ABW. 17-latek miał planować atak na szkołę i meczet

Ranna 10-latka została przewieziona do szpitala. Wezwani ratownicy mieli również zdecydować, czy 11-latek trafi na badania do placówki medycznej.

Policjanci ustalają dokładny przebieg oraz okoliczności ataku.

Pokój zbrodni - zbrodnia w Zwierzyńcu