Szok. Cztery gole Jagiellonii, a Legia jednak wywozi punkt z Białegostoku

2026-03-01 15:28

Jagiellonia Białystok remisowała z Legią Warszawa 2:2. mimo, że prowadziła dwoma bramkami. Goście wywieźli punkt dzięki samobójczym trafieniom piłkarzy Dumy Podlasia.

Jagiellonia oprawa

i

Autor: Archiwum prywatne Jagiellonia oprawa

Niektórzy przed tym spotkaniem mogli mieć obawy o formę Jagiellonii po szalonym meczu we Florencji (4:2 po dogrywce), ale "Żółto-Czerwoni" od początku narzucili swój styl gry. Już w 3 minucie omal nie skończyło się rzutem karnym dla Jagi, ale faulowany Kajetan Szmyt zagrał wcześniej piłkę ręką.

Dwa gole w 5 min

Jagiellonia w 17. min. wyszła na prowadzenie. Mazurek wystawił piłkę do Leona Flacha, a ten z 20 metrów huknął w okienko bramki Legi.

W 22 min, było już 2:0. Jagiellonia przeprowadziła szybką akcje, a mocny strzał oddał Szmyt. Bramkarz gości wybił piłkę niemal pod nogi Afimico Pululu, który trafił do siatki przy słupku. 

Tuz przed przerwą Legia trafiła na 2:1.  Chodyna dośrodkował z rzutu wolnego, a piłkę do własnej bramki głową trafił Bernardo Vital.

Druga połowa

Legia szybko doprowadziła do remisu, a bramka padła ponownie po golu samobójczym. W 56 min. w pole karne zagrał Pankov, a futbolówkę do siatki na raty nogą i kolanem skierował Leon Flach. Zrobiło się 2:2.

W 70 min. Legia mogła prowadzić, ale Rajovic z kilku metrów od braki trafił we własną nogę. 

Jagiellonia próbowała, ale nie była  wstanie strzelić zwycięskiej bramki.

Szkoda, bo goście z Warszawy ani razu nie trafili do siatki.