28-letni Patryk nie żyje. Strażak zostawił kilkumiesięcznego synka

2026-04-08 10:03

W wieku zaledwie 28 lat zmarł druh Patryk, pełniący służbę w OSP Sztabin. Koledzy z jednostki pożegnali go we wzruszającym komunikacie w mediach społecznościowych.

Nie żyje 25-letni strażak, który miał zostać pobity podczas zbiórki w remizie. Koszmar w Białym Dunajcu

i

Autor: Pixabay.com zdjęcie ilustracyjne

Nagła śmierć 28-letniego druha z OSP Sztabin

Strażacy nie kryją bólu po stracie swojego kolegi. W komunikacie podkreślili, że jego śmierć była dla nich ogromnym ciosem. Z relacji druhów wynika, że Patryk był osobą niezwykle zaangażowaną w działalność strażacką. Zawsze gotowy do działania i niesienia pomocy, przez lata aktywnie uczestniczył w życiu jednostki. - Był strażakiem z serca – oddanym, pełnym energii i zawsze gotowym nieść pomoc tam, gdzie była potrzebna. W pierwszych latach swojej służby dawał z siebie wszystko. Później odważnie ruszył w pogoń za marzeniami, ale nigdy nie przestał być jednym z nas - napisali strażacy.

Czytaj też: Strażak walczy o powrót do zdrowia. Uległ wypadkowi podczas spaceru z synem

Szczególnie poruszający jest fakt, że druh Patryk niedawno został ojcem. Jego syn ma zaledwie kilka miesięcy. - Odszedł zdecydowanie za wcześnie… pozostawiając ogromną pustkę, której nie da się wypełnić. Najbardziej boli świadomość, że nie zdążył nacieszyć się tym, co w życiu najpiękniejsze – swoim małym synkiem, który przyszedł na świat zaledwie kilka miesięcy temu - przekazali druhowie z OSP Sztabin.

Pożar w Wołominie. Strażak pomógł uratować się kobiecie i dziecku